Dlaczego leki antydepresyjne (SSRI) nie pomagają, jeśli przyczyną jest ADHD?

  • #adhd
  • #depresja
  • #ssri
  • #leczenie
  • #diagnostyka

SSRI (selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny) działają głównie na układ serotoninergiczny — poprawiają nastrój i łagodzą lęk. Jednak gdy za objawami depresyjnymi (brakiem motywacji, wyczerpaniem, niską samooceną) stoi nieleczone ADHD, źródłem problemu jest dysregulacja układu dopaminergicznego i noradrenergicznego, a nie serotoniny. SSRI nie korygują tych deficytów, dlatego nastrój może nieco się poprawić, ale problemy z organizacją, koncentracją i funkcjonowaniem nadal pozostają.

W praktyce wygląda to tak: osoba bierze SSRI przez kilka miesięcy, czuje się „trochę lepiej emocjonalnie”, ale nadal nie może skończyć żadnego projektu, zapomina o ważnych sprawach, spóźnia się, traci pracę. Cykl niepowodzeń nie zostaje przerwany — i depresja wraca, bo jej mechanizm napędowy (ADHD) nadal nie jest leczony. To jest właśnie sygnał diagnostyczny: brak odpowiedzi na dwa kolejne antydepresanty powinien skłonić psychiatrę do rozważenia diagnozy ADHD. Skutecznym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest wdrożenie leczenia ADHD — leków stymulujących lub bupropionu — który działa jednocześnie na objawy ADHD i depresji.